Walczymy o każdy punkt!
Mamy za sobą trzy pierwsze mecze rundy wiosennej. Niestety nie udało się w nich zdobyć ani jednego punktu, wobec czego nasza sytuacja w tabeli ligi okręgowej jest taka, że tylko cud mógłby nas uratować przed spadkiem do A klasy. Czy przez to mamy rozpaczać? Nie do końca. Od trzech lat nasza drużyna utrzymywała się w okręgówce tylko dlatego, że inne ekipy się z niej wycofywały albo była reorganizacja rozgrywek. Wyniki spotkań ligowych ale także i sparingów z drużynami z niższych lig, pokazują od jakiegoś czasu, że miejsce naszej drużyny jest raczej w A klasie. Wysoko przegrywane niektóre mecze w okręgówce na pewno nie przyciągały widzów na nasze boisko. Z trzech wiosennych spotkań, mimo porażek, możemy wyciągnąć jednak nieco optymizmu. Optymizmu, że nasza młoda drużyna poradzi sobie w A klasie. Że mecze w niej będą ciekawe i zacięte, dzięki czemu będzie chciało je oglądać więcej kibiców.
W pierwszej wiosennej kolejce Czernica grała w Gorzycach z czołową drużyną okręgówki. Oczywiście przeciwnik był zdecydowanie lepszy. Miał w tym meczu więcej z gry, ale długo nie potrafił sobie dać rady z dobrze grającym w defensywie Zameczkiem. Jedyną bramkę w pierwszej połowie miejscowi zdobyli w 25. minucie po ładnym strzale z rzutu wolnego Artura Gacia. Mieliśmy nadzieję na korzystny rezultat, ale w 39. minucie sędzia pokazał kontrowersyjną czerwoną kartkę Adamowi Wicie. Czernica przez całą drugą połowę broniła się w dziesiątkę, a mimo to miała okazję wyrównać. Gol Krzysztofa Warło w 70. minucie na 2:0 niestety zamknął ten mecz. Gospodarze oczywiście wygrali zasłużenie, aczkolwiek pozostaje niedosyt bo nie wiadomo jakby się potoczył mecz, gdyby Zameczek mógł dograć do jego końca w jedenastu.
W drugiej wiosennej kolejce nasza drużyna grała u siebie z Marklowicami, które bronią się przed spadkiem. W pierwszej, bezbramkowej połowie nieco lepiej prezentowali się goście. W 58. minucie Marklowice wyszły na prowadzenie po golu Tomasza Marzeckiego. Od tej pory Czernica ruszyła do ataków i była blisko wyrównania. Niestety wynik nie uległ już zmianie.
W minioną sobotę doszło w Łukowie do derbów Gminy Gaszowice. Dąb po kiepskim początku sezonu, od października prezentuje się świetnie. Tydzień przed meczem z Czernicą wygrał na wyjeździe z liderem z Rogowa. W starciu z Zameczkiem był więc zdecydowanym faworytem. Derby rządzą się jednak swoimi prawami i po pierwszej połowie to nasza drużyna niespodziewanie prowadziła. W 12. minucie piękny strzał z dystansu oddał Dawid Kubica, trafił w poprzeczkę, ale skutecznie dobił Kamil Dziwoki i było 1:0. Mecz był ciekawy, nie brakowało sytuacji bramkowych z obu stron. Gaszowice dążyły do wyrównania i udało im się to na początku drugiej połowy. W 59. minucie wypuszczony w uliczkę prostopadłym podaniem Oliwier Szpilski wykorzystał sytuację sam na sam i było 1:1. Sześć minut później gospodarze dzięki trafieniu Mateusza Morawy wyszli na prowadzenie. Zameczek nie poddał się i robił wszystko, aby odwrócić losy meczu. Defensywa Dębu z bramkarzem na czele jednak na to nie pozwoliła.
W najbliższą sobotę, 29 marca o godzinie 16:00 Zameczek Czernica zagra u siebie z Granicą Ruptawa. Drużyna ta również broni się przed spadkiem. Poziomem jest zbliżona do Marklowic, więc znowu liczymy na ciekawy, wyrównany mecz. Mamy nadzieję też na pierwszą wiosenną zdobycz punktową naszej drużyny. Mimo bowiem kiepskiej sytuacji w tabeli, walczymy oczywiście do końca sezonu o każdy punkt. To zaprocentuje w przyszłości.
Na koniec parę słów o sytuacji kadrowej naszej drużyny. W przerwie zimowej doszło do nas dwóch zawodników. Pierwszym jest doświadczony, 38-letni bramkarz Kamil Sobieraj. Pochodzi on z Chwałowic, a przez ostatnie 1,5 roku grał w Raszczycach. Drugim jest 18-letni Mateusz Danel, wychowanek ROW Rybnik, który ostatnio grał w Ochojcu i Raszczycach. Przygodę z piłką postanowił przerwać Olivier Sobik. Drużynę seniorów zasiliło jednak grono juniorów, których drużyna została wycofana z rozgrywek ligowych. Ogrywać się będą w meczach rezerw C klasy (pierwszy mecz 6 kwietnia) i z pewnością z biegiem czasu będą dostawać także jakieś minuty w okręgówce.
Jeśli chodzi o naszą młodzież, to w piątek 28 marca o godzinie 17:00 nasze Młodziki Młodsze (rocznik 2013 i młodsi) zagrają u siebie z UKS Ikar Racibórz. 12 kwietnia na boisko wybiegną nasze Żaki Młodsze (rocznik 2017 i młodsi) i Skrzaty Młodsze (rocznik 2019 i młodsi).
Komentarze